Studiowałem historię i filologie klasyczną. Kończąc siłą rozpędu tą pierwszą, mawiałem, że tylko ktoś, kto nie nadaje sie do niczego, może wiązać z nią życie. Spędziłem 25 lat dosyć awanturniczo porywając się na przesięwzięcia biznesowe i giełdowe, a kiedy one źle szły łapiąc zajęcia dorywcze z najniższej pólki. Teraz, kiedy w wieku 47 laty starość mnie dopada, kiedy nawet nie myślę budzić się w nocy zobaczyć co się dzieje w Azji, kiedy kąt widzenia oczu zwężył się, nie pozwalając obserwować w pełni zmian na nawet jednym tylko monitorze komputerowym, kiedy mam problemy ze skupieniem się na jednej tylko rzeczy, kiedy bóle kręgosłupa, kolana, ścięgna Achillesa, zooperowanej przepukliny komplikują aktywność, pracę fizyczną... kiedy nie nadaję się do niczego innego, pozostaje mi tylko zająć się Historią.
Dogmatem jest obiektywizm historyczny, ale historia nie jest obiektywna. Opiera się na interpretacji słowa. Znaczenie słowa zależy od kontekstu. Tłumacz, interpretujący nadaje kontekst opierając się na swojej wiedzy i swoich doświadczeniach. Fakt, że wiekszość historyków posiada mało wiedzy i jeszcze mniej doświadczenia wprowadza pewien obiektywizm, ale jego poziom mnie nie satysfakcjonuje. Filologowie klasyczni znają kontekst, ale nie wiadomo czemu, uznają pokornie, że ich dziedzina jest nauką pomocniczą dla poetów i biblistów. A przecież sami w kółko powtarzają Historia magistra vitae. Dlatego chcę wykorzystać swoją znajomość greki i łaciny do fundamentalego prześledzenia problematyki związanej z tą wojną. I wykorzystać, swoje doświadczenie życiowe. Pisać historię subiektywnie. Jakbym musiał szukać podobieństwa, to coś w stylu Wiktora Suworowa. Dla mnie on jest historykiem. Praca agent wywiadu i historyka polega na tym samym, na znalezieniu i zinterpretowaniu źródła. Tylko,że ten pierwszy, częściej może sprawdzić swoją efektywność i wyciągnąć wnioski, tego drugiego ciężko wyciągąć z samozachwytu.
Bawi mnie kult logiki u historyków. Hammond wykazał, Walbank udowodnił. Jeśli jakiś wniosek jest logiczny, to znaczy, że jest logiczny. NIe znaczy, że jest prawdziwy. Karykaturzysta Zbigniew Jujka zilustrował historie Polski. Galla Anonima ukazał dyktującego swą Kronikę: I tak cesarz Henryk pokonał księcia Bolesława! Albo nie! Napisz: I tak księżę Bolesława pokonał cesarza Henryka!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz