poniedziałek, 3 września 2018

Po bitwie


Perseusz próbował w tym czasie uciec przed Rzymianami. Spod Pydny podążył do Pelli, gdzie spalił archiwum, zabrał część skarbu. Następnie kontynuował ucieczkę w kierunku Amfipolis. Dotarł tam 24 czerwca w towarzystwie 500 najemników kreteńskich oraz Ewandra z Krety, Beoty Neona oraz Archidamosa, polityka etolskiego. Stąd wysłał swych posłów do Emiliusza. Jednocześnie poprosił o pomoc trackie plemię Bisaltów, jednak bezskutecznie. Nie powiodła się także próba utrzymania w wierności mieszkańców Amfipolis. Pożegnali oni swego władcę na zgromadzeniu krzycząc: Idźcie wy sobie stąd, bo przez was zginiemy jeszcze my, nieliczni pozostali przy życiu. W tej sytuacji Perseusz zdecydował schronić się w sanktuarium Kabirów na Samotrace, gdzie szczególnym szacunkiem darrzono dynastię macedońską. Wkrótce po przybyciu Perseusza, dotarła tam flota rzymska wraz ze swym dowódcą Gn. Oktawiuszem. Gdy zawiodły próby zastraszenia, bądź przekonania uciekiniera do oddania się w ręce rzymskie jeden z towarzyszących pretorowi młodzieńców zwrócił mieszkańcom uwagę, że na wyspie wbrew jej świętym prawom przebywa osoba podejrzana o próbę morderstwa. Dlatego radził im poprosić Perseusza o zgodę na osądzenie Ewandra z Krety, którego imię fama łączyła z zamachem na Eumenesa. Będąc pewnym, że przy nieprzychylnym nastrojach na wyspie, zostanie uznanym winnym Kreteńczyk popełnił samobójstwo. Liwiusz jednak pisze, że został zabity przez Perseusza który dowiedział się, że Ewander planuje ucieczkę. Z kolei Perseusz obawiając się oskarżenia o morderstwo próbował uciec do Kotysa; został jednak oszukany, I gdyż zaufany Kreteńczyk, Oroandes wolał ocalić resztki skarbu królewskiego niż obalonego władcę. Gdy wkrótce potem, zachęceni amnestią, odeszli od niego pochodzący ze szlachetnych rodów pachołkowie królewscy, zdecydował się poddać Rzymianom. Jedyną osobą, która wówczas przy nim trwała był syn Filip. Reszta jego rodziny wcześniej dostała się w ręce rzymskie, a. najbliżsi słudzy po kolei opuszczali go od Pydny.

Wedle anegdoty Perseusz prosił Emiliusza, aby zaoszczędził mu udziału w triumfie. Paulus miał odpowiedzieć, że jeśli nie naprawdę nie chce, nie weźmie. Perseusz nie miał jednak tyle odwagi co Kleopatra i nie popełnił samobójstwa. Mający miejsce we wrześniu 167 p.n.e. triumf nad Macedonią trwał trzy dni i swą wspaniałością, zaprezentowanym bagactwem przewyższył wszystko, co dotąd widział Rzym. Wspomnienia o nim zachowały się w twórczości bardzo licznych pisarzy antycznych: Cycerona, Wellejusza Peterkulusa, Waleriusza Maksimusa, Pliniusza, Plutarcha, Appiana, Florusa. Eutropiusza, Orozjusza, Zonarasa. Po uroczystościach Perseusz został osadzony wraz z Aleksandrem w więzieniu w Albie w bardzo ciężkich warunkach. Dopiero później w wyniku interwencji Paulusa Senat zgodził się polepszyć sytuację więźnia. Perseusz zmarł prawdopodobnie w 162 p.n.e. w niejasnych okolicznościach. Zonaras pisze o samobójstwie, Plutarch i Diodor wspominają o wyrafinowanych torturach strażników, którzy nigdy nie pozwalali mu zasnąć. Około 160 p.n.e. umarli także Filip i jego siostra. Z trojga dzieci Perseusza dożył wieku męskiego tylko najmłodszy Aleksander. Wyuczył się rzemiosła i wyzwolony, wiódł nędzny żywot.

Nowy status Macedonii miała ustalić we współpracy z Emiliuszem dziesięcioosobowa komisja powołana przez Senat. W jej skład weszli : A. Postumiusz Luskus, G. Klaudiusz Pulcher, G. Licyniusz Krassus, Gn. Domicjus Ahenobarbus, Ser. Korneliusz Sulla, L. Juniusz, T. Numisjusz Tarkwińczyk, A. Terencjusz Warron oraz przypuszczalnie Kw. Marcjusz Philippus i Kw. Fabiusz Labeon. Do Amfipolis zostało wezwanych po dziesięciu przedstawicieli z każdego miasta dla wysłuchania decyzji rzymskich. Rzymianie zarządzili, że przede wszystkim wszyscy Macedończycy mają być wolni, swobodnie posiadający swoje miasta i pola, korzystający ze swoich praw, wybierający corocznie urzędników. Monarchia Antygonidów została podzielona na cztery oddzielne republiki. Jedna, ze stolicą w Amfipolis zawierała tereny między Strymonem a Nessos, część terenów na wschód od Nessos bez Ainos, Maronei i Abder oraz niektóre tereny na zachód od Strymonu -Basaltikę i Herakleę Syntycką. Ziemie od Strymontu do Aksjos (Pejonia, Chalkidyka oraz Kassandreja, Torona i Ajneja) zostały podporządkowane Tessalonice, a terytorium od Aksjosu do Penejosu ( Edessa, Beroea, zach. Peonia) władzom w Pełli. Czwarta republika, ze stolicą w Pelagonii, objęła tereny wzdłuż wokół Gór Bora. Na północy sięgała granicy z Dardanami, na zachodzie z Epirem i Illyrią, na południu z Perrajbią. Historyczne krainy, które weszły w jej skład to: Pelagonia, Eordaja, Lynkestis, Orestis, Atyntantia, Tymfaja i Elimiotis. Republika w skład której weszła Pella została rozbrojona, pozostałe posiadały własne armie na granicach z barbarzyńcami. Otrzymały także prawo bicia monet. Wszystkie republiki posiadały własny aparat urzędniczy. Mieszkańcy jednej nie mogli zawierać związków małżeńskich w innej, ani posiadać ziemi. Zostali jako pierwszy z pobitych narodów obciążone stałą daniną dla ludu rzymskiego. Wynosiła ona połowę sumy, którą Macedończycy płacili Perseuszowi, czyli według przekazu Plutarcha 100 talentów. Wielu historyków demonstruje to jako przykład wspaniałomyślności rzymskiej bądź surowości rządów Antygonidów, zapominając, że oprócz tej sumy Macedończycy musieli utrzymywać własnych urzędników i własną armię. Tak więc było to bardzo duże obciążenie tym bardziej, że Rzymianie zakazali eksploatacji kopalń złota i srebra. Otwarte pozostały kopalnie żelaza i miedzi. Zakazano ścinania drewna okrętowego, a także sprowadzania soli. Terytoria tych państewek objęły tylko ziemie rdzennie macedońskie. Dolopowie tak jak tego pragnęli w 174 p.n.e. stali się niezależnym związkiem. Demetrias stała się stolicą reaktywowanej federacji Magnetów. Wróciły do Tessalii zdobyte przez Perseusza na początku wojny Ptoleos, Antrone i Larissa Kremaste. Samotraka otrzymała wolność, a Lemnos, Skyros i Imbros przeszły w ręce Ateńczyków-może nie naipotężniejszych, ale chyba najwierniejszych sprzymierzeńców Rzymu. Mimo skromnych zasobów wspomogli oni Rzymian wszystkimi posiadanymi okrętami i zawsze wyrażali gotowość spełniania wszelkich żądań Senatu.

Dla zapewnienia spokoju tzw. przyjaciele królewscy, dowódcy, ministrowie i zaufani słudzy Perseusza otrzymały nakaz udania się do Italii. Lista ich odczytana została w Amfipolis. Razem z nimi miały się udać rodziny i dzieci powyżej piętnastego roku życia.

Z chwilą upadku Macedonii Rzym stał się całkowitym panem Grecji. Wcześniej samo istnienie monarchii Antygonidów zmuszało republikę nadtybrzańską do bardzo dużej powściągliwości w wykorzystywaniu swej dominującej pozycji. Kłopoty w walce z samym tylko Perseuszem wskazują wyraźnie jak niebezpieczne dla Rzymu byłoby pełne zaangażowanie się państw greckich po jego stronie. Dlatego Senat dzielił, intrygował, ale nigdy nie próbował zastraszać, ani likwidować swych nieprzyjaciół. Po Pydnie nie miał już żadnych przeszkód. Pokonaną Illyrię spotkał ten sam los co Macedonię. Gallus, wraz z pięcioma przysłanymi z Rzymu komisarzami, podzielił ją na trzy wolne państewka, o podobnym statusie co macedońskie.1 Epir, mimo, że nie udzielił prawie żadnej pomocy Perseuszowi, został surowo ukarany za zdradę. Stał się jednym z łupów żołnierzy rzymskich. Po pokonaniu Gentiosa, Anicjusz skierował się do Epiru. Większość kraju poddała się bez walki, choć nie brakło osób, które wolały zginąć niż oddać się w ręce Rzymian. Tego jednak, co nastąpiło, nie spodziewał się nikt. Z Macedonii nadciągnął Paulus ze swoją armią i powołując się na polecenia Senatu rozkazał armii Anicjusza zachowanie spokoju. Rozesłani pod pozorem przygotowań do nadania wolności jego centurioni, zawiadomili miasta, aby przysłały do Emiliusza po dziesięciu przedstawicieli. Paulus rozkazał im następnie, aby we wszystkich miastach zniesiono złoto i srebro na place publiczne. Potem rozesłano kohorty, które tego samego dnia, o tej samej godzinie rozpoczęły wielką łupież. Po jej zakończeniu zburzono mury miejskie i sprzedano wszelką zdobycz (w tym w niewolę 150 tysięcy Epirotów). Dzięki temu piechurzy otrzymali po 200 denarów, a kawalerzyści po 400. Postępowaniem takim objęto 70 miejscowości, głównie zamieszkałych przez Molossów.

Warto przypomnieć, że w Macedonii, po zwycięstwie, Paulus pozwolił złupić wojsku pod różnymi pretekstami: Ajgion (mieszkańcy srożyli się na zwycięskich żołnierzach rzymskich), Agass (po zawarciu przymierza z Rzymem, przeszli na stronę Perseusza) i Ajneję (trwali w wojnie z większą zaciekłością niż inne miasta).3 Także w czasie przemarszu do Epiru wysłał oddziały na łupienie Illyrii.

Niewiele łagodniej niż wrogów potraktowali Rzymianie państwa, które w żaden sposób nie wspomogły Macedonii. W Etolii oddział żołnierzy rzymskich pomógł Lykiskosowi wyciąć 550 przeciwników politycznych. Inni uciekli, a dobra wszystkich zagarnęli mordercy. Wygnańcy poskarżyli się Paulusowi. Ten, po upewnieniu się, że ofiarami stali się przeciwnicy, a raczej nie-przyjaciele Rzymu, uniewinnił winnych. Przy okazji zezwolił na secesję ze Związku każdemu miastu, które by tylko zechciało. Do Achai udało się dwóch komisarzy. Na Zgromadzeniu zarzucili oni zebranym, że liczni z nich wspomagali Perseusza i zażądali uchwalenia dla nich kary śmierci. Ponieważ wielu uważało się za niewinnych, żądanie Rzymian napotkało na duży opór. Legatom udało się jednak wymóc wysłanie do Italii zakładników. Ułatwiła im to wypowiedź Ksenona, jednego z byłych strategów, o gotowości oczyszczenia się z zarzutów, czy to w na zgromadzeniu związkowym, czy to przed Senatem w Rzymie. Na zachód odpłynęło 1000 młodych przedstawicieli arystokracji achajskiej. Kiedy władze związku poprosiły o osądzenie ich, aby niewinni mogli powrócić, Rzymianie: odpisali: Nie uważamy, by powrót tych ludzi do domu był korzystny zarówno dla nas, jak i dla waszych ludów, Przeważająca część z nich zmarła na Półwyspie Apenińskim. Na Bałkański po dwudziestu latach powróciło trzystu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz