poniedziałek, 3 września 2018

170


O wydarzeniach 170 p.n.e. wiadomości są mniej dokładne, z powodu luk w dziele Liwiusza. Periochy podsumowują, że Perseusz odnosił duże sukcesy w walkach z Trakami, Dardanamii, poddanymi króla Gentiosa oraz z nowym wodzem rzymskim, konsulem Aulusem Hostyliuszem Mancynusem. Ze wzmianek można się domyślać, że nowy wódz, Hostyliusz, próbował wykorzystać odpoczynek armii Perseusza po powrocie z Epiru (infra). Udało mu się, po obejściu przez Volustany i Petrę Gór Kambunijskich, wejść do Macedonii, ale okolicach Elimeji, nad środkowym biegiem Haliakmonu, doszło do bitwy w wyniku której musiał powrócić do Tessalii. Według niezbyt jasnego i różnie interpretowanego przekazu Plutarcha miało to być drugie uderzenie konsula. Perseusz miał następnie zejść do Tessalii oferując rozstrzygającą bitwę. Nie budzi wątpliwości kwestia ponownego zajęcia przez Macedończyków Perrajbii, oparta na wzmiance Liwiusza, że Perseusz zajął w 170 p.n.e. wiele miast, oraz podobnych sformułowaniach Liwiusza (wkroczył z wojskiem do Tessalii i przez dwa lata...) i Polibiusza (Perseusz ... stojąc obozem w Tessalii blisko dwa lata), zamieszczonych w odpowiedzi Senatu Rodyjczykom z 168 p.n.e..

Flota rzymska nie współdziałała wówczas z wojskami lądowymi. Dokonała wypadu na wybrzeże trackie i prawdopodobnie próbowała bezskutecznie zająć Ematię, Ainos, Amfipolis i Maroneję. Tak historycy interpretują wymienienie tych miast w mowie posłów Chalkis (infra). Abderytom Hortensiusz nakazał dostarczenie 100 tys. denarów i 50 tys. korcy pszenicy. Gdy ich połowie udali się do konsula Hostyliusza prosić o czas, dowiedzieli się, że ich miasto zostało zdobyte, najznaczniejsi ludzie ścięci toporem, a reszta mieszkańców sprzedana w niewolę. Pod koniec 170 p.n.e., prawdopodobnie w listopadzie Perseusz wyprawił się na Dardanów. Według Plutarcha zabito w niej 10 tys. wrogów.

http://ryszewska.edyta.neuf.fr/m13.JPG


Zachował się pełny przekaz Liwiusza o zimowych (170/169 p.n.e.) walkach w Illyrii, Epirze i Etolii.34 Kiedy z powodu zimy większość wojsk rzymskich została unieruchomiona w Tessalii, Perseusz udał się na czele 10 tys. ciężkiej piechoty, 2 tys. lekkozbrojnych oraz pięciuset jeźdźców do Stuberry. Stąd wkroczył do Illyrii i zaatakował posiadającą rzymską załogę stolicę kraju Penestów, Uskanę. Po krótkim oporze Rzymianie (4 tys.) poddali się w zamian za darowanie życia i wolności. Umowa nie objęła Illyrów. Perseusz sprzedał ich w niewolę, a miasto obsadził własną załogą. Następnie maszerując podporządkował sobie jedenaście punktów obronnych, z których Liwiusz podaje nazwę tylko Draudakonu. W toku kampanii wziął do niewoli ok. 1500 żołnierzy rzymskich. Wyprawę uwieńczyło zdobycie Oajnejon, niezwykle dobrze ufortyfikowanego i silnie obsadzonego miasta. Zwycięzcy wycięli wszystkich mężczyzn zdolnych do noszenia broni.

Perseusz wrócił do Stuberry, skąd wkrótce dokonał wypadu pustosząc Ankyrę. Następnie wrócił do Penestii, gdzie wzmacnił załogi i ruszył z powrotem do Macedonii. Jeden a dowódców w Illyrii, pretor L. Celiusz nie ośmielił się przeciwstawić Perseuszowi. Dopiero po jego odejściu próbował odzyskać Uskanę, ale, doznawszy dużych strat, musiał wycofać się do Lychnidos. Również niepowodzeniem zakończyła się podjęta przez Appiusza Klaudiusza próba zdobycia Fanoty w Epirze. Dowodzący obroną tego miasta, Klewas, zatakował Rzymian podczas odwrotu zabijając ok. 1000 i biorąc do niewoli 200 żołnierzy. Następnie wysłał część swych ludzi, aby pustoszyli pola wokół Antygonei, a sam z resztą zaczaił się w zasadzce czekając na wypad załogi. Jego przewidywania spełniły, co kosztowało Rzymian 1000 zabitych i 100 jeńców. Następnie rozbił swój obóz obok obozu Appiusza i trzymał Rzymian w szachu.


http://ryszewska.edyta.neuf.fr/m14.JPG


W tym czasie Perseusz próbował zająć etolskie miasto nad Zatoką Ambracką, Stratos. Większość mieszkańców przechyliła się tam na stronę macedońską i obiecała oddać je Perseuszowi. Atrakcyjność oferty była tak duża, że król, nie zważając na trudy drogi, niezwłocznie wyruszył z 10 tys. piechoty i 300 jeźdźcami. Jednak kiedy przywódcy stronnictwa macedońskiego wyszli przywitać Perseusza, ich przeciwnicy wpuścili do miasta tysiąc Rzymian pod dowództwem legata G. Popiliusza. Ponadto, śpieszący podporządkować się Perseuszowi Dejnarchos, dowódca oddziału etolskiego (600 piechurów i 100 jeźdźców), radykalnie zmienił orientację, kiedy wpadł na Rzymian. Z tych przyczyn zamiary Macedończyków spełzły na niczym. Z Epirotami, którzy przeszli na ich stronę, skierowali się więc ku Aperancji. Miasto to przyjęło jako załogę 800 ludzi królewskich, z Archidamosem przywódcą zwolenników Macedonii w Stratos jako dowódcą. Następnie powrócili do swego kraju.

Ostatnim posunięciem Perseusza było przerzucenie tysiąca piechoty i pięciuset jeźdźców z kraju Penestów do Kassandrei. Źródła przekazały dużo informacji o działaniach dyplomatycznych 170 p.n.e. Perseusz największą uwagę poświęcał pozyskaniu najpotężniejszego z dynastów illyryjskich, Gentiosa. Nieustannie wysyłał do niego poselstwa, ale Gentios wykręcał się brakiem pieniędzy. Udało mu się natomiast na początku 170 p.n.e. pozyskać część Epiru. Nie sprawdziła się tam zasada divide et impera. Przywódcy Molossów- Kefalos, Antinoos-chociaż najchętniej pozostaliby poza konfliktem, szybko zrozumieli, że jest to niemożliwe i wykazywali szczerą chęć współpracy z silniejszym, czyli z Rzymem. Jednak kiedy młody, aspirujący do władzy arystokrata, Charops, zaczął oskarżać ich o dwulicowość, obawiając się losu Etolów, podobnie oskarżanych przez Lykiskosa, zdecydowali się przejść na stronę Perseusza. Zdecydowawszy się na to, działali dużo energiczniej niż walcząc razem z Rzymianami. Teodotos i Filostratos posunęli się do tego, że znając trasę nowego konsula, śpieszącego do wojsk w Tessalii, powiadomili o niej króla Macedonii. Ten jednak nie zdążył, gdyż napotkał przy przekraczaniu Aoosu opór jeszcze wiernych Rzymowi Molossów. Za Macedonią opowiedziała się większość Epiru. Oprócz Molossów uczynili to prawdopodobnie mieszkańcy Fanoty i Tymfaji. Natomiast pozostali po stronie rzymskiej Chaonowie i Tessprotyjczycy. Perseusz nie pochwyciwszy konsula, który przestrzeżony dostał się do wojska drogą morską, obsadził Fanotę załogą i wrócił z armią do Macedonii.

Senat natomiast w tym samym roku przyjmował deklaracje lojalności, dary i obietnice posiłków od przedstawiciele Aten, Miletu, Alabandy, Lampsakosu, Kartaginy i króla Numidii. Posłowie Alabandy przywieźli pięćdziesięciofuntowy wieniec ze złota, Lampsakosu osiemdziesięsiofuntowy. Kartagińczycy obiecywali dostarczyć milion miar pszenicy i pół miliona jęczmienia, a Masynissa tyle samo pszenicy oraz 1200 jeźdźców i 12 słoni. Senat poprosił o dostarczenie zboża i posiłków do Macedonii.

Jednak głównym zajęciem senatorów było łagodzenie niechęci Greków, powstałej wskutek rzymskich nadużyć i porażek. Liwiusz obszernie opisuje wystąpienie posłów Chalkis, którzy twierdzili, że będąc sojusznikami doznali większych szkód niż wrogie miasta, które nie wpuściły Rzymian (Ematia, Ainos, Amfipolis, Maroneja). dowódca floty G. Lukrecjusz rabował ozdoby świątynne i mienie prywatne, sprzedawał ludzi w niewolę. On, a później Hortensjusz lokowali żołnierzy i załogi okrętowe w mieszkaniach prywatnych. Posłowie woleli nie wymieniać nadużyć, powstałych z tego powodu. Ze skargami przybyli także przedstawiciele Koronei, Tyzbe i Abdery. Wobec ciężkiej sytuacji w Grecji Senat podjął pewne kroki dla ratowania nadwątlonego autorytetu. Zachowały się uchwały Senatu w sprawach Tyzbe i Koronei. Terytorium Tyzbe w obrębie pięciu kilometrów, port i tereny przyległe oraz pastwiska lasy położone na południowym zboczu Helikonu, które przed tą decyzją znajdowały się w ręku rzymskim, zostały przywrócone Tyzbejczykom. Jednak administracja świątyń i skarbem miała zostać na dziesięć lat oddana obywatelom, którzy w chwili rozpoczęcia akcji przeciw temu miastu opowiedzieli się po stronie rzymskiej. Przywrócono im także mienie prywatne, domy i ziemie. Zobowiązano ich do zamieszkania w cytadeli i ufortyfikowania jej. Samo miasto miało pozostać bez obwarowań. Kwestię stosunku do sprawy Perseusza miał rozsądzać pretor Kw. Meniusz. Podobne uchwały powzięto w sprawie Koronei i Abdery. Polecono ponadto wykupić zbyt pochopnie sprzedanych mieszkańców tych miast. Wysłano w tej sprawie polecenia dla Hortensiusza i Hostyliusza. W związku z wystąpieniem Chalkijczyków upominano Hortensiusza, a Lucrecius został jednomyślnie skazany przez komicja na grzywnę w wysokości miliona asów. Senat kazał także zawiadomić Greków, że nie powinni bez jego nakazu udzielać żadnych świadczeń urzędnikom rzymskim. Z tą wiadomością wyruszyli w podróż po Grecji G. Popiliusz i Gn. Oktawiusz. Starali się podtrzymać prorzymskie nastroje, bo już nie tylko Chalkijczycy mieli dość Rzymian, W Etolii ujawniało się coraz więcej ludzi przychylnych Perseuszowi. Strateg Likiskos wykorzystał jednak słabą postawę Etolów pod Kallinikos, aby wysłać do Rzymu jako kozły ofiarne piątkę najważniejszych stronników Macedonii. Wśród nich znaleźli się Nikander Lochagos z Kallipolis, Epolemos z Hypaty - osoby, które w poprzednich latach sprawowały najwyższe funkcje w Związku Etolskim. P. Meloni, w ślad za Rostovtzeffem, akcentuje pewną zmianę orientacji w Grecji. Uważa, że warstwy wyższe, nie mogąc się spodziewać niczego dobrego po wojnie, skłaniały się w stronę pokojowo nastawionego Perseusza. Podobnej zmiany nastrojów dopatrują się we wcześniejszych wydarzeniach w Beocji. Z tych przyczyn Popiliusz i Oktawiusz próbowali wymóc na specjalnie dla nich zwołanym zgromadzeniu Związku Achajskiego w Termos oddanie Rzymianom zakładników, ale bezskutecznie. Również Akarnanowie, mimo burzliwych dyskusji, nie zgodzili się przyjąć rzymskich załóg.

Polibiusz pisze o ciągle zmieniających się nastrojach na Rodos. Było to wynikiem panującej równowagi między stronnictwami. W 169 p.n.e. zwolennicy Rzymu zdołali wprawdzie nakłonić obywateli do odnowienia przyjaźni z Rzymem, ale konieczność podjęcia jakiejkolwiek decyzji wywoływała takie spory i dyskusje, że republika była faktycznie ubezwłasnowolniona.

Rozdwojenie panowało nawet w Związku Achajskim. Przyjaciel i spadkobierca polityki Filpojmena, Lykortas, za najlepsze rozwiązanie uważał ścisłą neutralność. Myślał z góry o tym jak wielka będzie potęga zwycięzcy. Jego syn, Polibiusz przynależał, jak pisze P. Meloni, do partii prudenti nazzionalisti. Istniały ponadto stronnictwa zdecydowanych zwolenników każdej ze stron konfliktu.

Być może niepokojąca postawa państw greckich skłoniła Rzymian du oddania głosów w wyborach konsularnych na rok 169 p.n.e. na osobę, która świetnie się sprawdziła na tym terenie - Kw. Marcjusza Philipusa. Jemu właśnie powierzono kontynuowanie wojny macedońskiej. Jego poprzednik pozostał przy armii jako prokonsul. Dowódcą floty został krewny konsula, pretor G. Marcjusz Figullus.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz